Taniec od zawsze był dla niej czymś więcej niż tylko ruchem – to jej przestrzeń na oddech, forma terapii i droga do poznania siebie. W momencie, gdy najbardziej tego potrzebowała, taniec stał się jej największym wsparciem – i trwa to do dziś. To dzięki niemu każdego dnia uczy się kochać siebie na nowo.
Jako instruktorka tańca tworzy bezpieczną przestrzeń, w której każda kobieta może poczuć się swobodnie, nauczyć się dotykać swojego ciała z czułością, zdobywać pewność siebie i odkrywać swoje emocje poprzez ruch. Wierzy, że taniec jest językiem ciała – nie tylko techniką, ale przede wszystkim autentycznym wyrazem tego, co w nas żywe.
Podczas zajęć skupia się na tym, by każda uczestniczka mogła odpuścić kontrolę, wyciszyć myśli i po prostu być – tu i teraz, w zgodzie ze sobą. Bo dopiero wtedy ruch nabiera znaczenia. Bez emocji taniec jest pusty – a ona wierzy, że prawdziwe piękno tańca rodzi się właśnie z połączenia ciała i duszy.